8 września 2008. Rzeczpospolita opisała ciekawy przypadek nabywców nowego mieszkania, które po wybudowaniu okazało się mniejsze o więcej niż 2%, jak przewidywała umowa przedwstępna.
Twoja wyszukiwarka
OFERTY KREDYTÓW HIPOTECZNYCH
• 10 lat niższych rat
• do 3 miesięcy wakacji
kredytowych w roku
• szybka decyzja kredytowa
• ubezpieczenie od utraty
pracy
• do 100% wartości
nieruchomości
• spłata do 40 lat
• kredyt na 100%
• refinansowy na 135%
• 0% prowizji
• do 52,5 lat
• bez zaświadczeń z ZUS i US
• bez zaświadczenia o
dochodach!
• zawieszenie spłaty kapitału
do 30 miesięcy
• do 50 lat
• atrakcyjne oprocentowanie
• brak opłat za
przewalutowanie na PLN
• bezpłatne konto i karta
kredytowa
• specjalny kredyt na
nieruchomości
inwestycyjne
„Na etapie umowy przedwstępnej kupujący nie posiada jeszcze roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne. Gdyby więc czytelnik, wiedząc o wadzie lokalu, zdecydował się zawrzeć umowę sprzedaży, to sprzedawca będzie zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Dlatego w sytuacji, gdy kupujący wie już o wadzie, wszelkie decyzje dotyczące sposobu rozwiązania problemu należy podejmować przed zawarciem umowy sprzedaży” - czytamy w Rzeczpospolitej.
W pierwszej kolejności jednak należy dokładnie sprawdzić zapisy umowy. Może się bowiem okazać, że zawarto w niej klauzulę, iż zmiana powierzchni powyżej określonej normy powoduje jedynie konieczność rozliczenia różnicy w cenie, nie jest zaś podstawą do rozwiązania umowy. Jak możemy jednak przeczytać w gazecie, „Tego typu postanowienie w umowie zawartej przez dewelopera z kupującym można podważać i kwestionować jego ważność, powołując się na tzw. niedozwolone postanowienie umowne.”
Jeżeli rzeczywista powierzchnia mieszkania odbiega od określonej w umowie powyżej normy, a sprawy nie udało się rozwiązać polubownie, kupujący może złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy z przyczyny leżącej po stronie sprzedającego. „Po rozwiązaniu umowy przedwstępnej sprzedający będzie musiał zwrócić kupującemu zaliczkę wpłaconą na poczet ceny” - pisze Rzeczpospolita. Umowa przedwstępna przeważnie w takiej sytuacji przewoduje również karę umowną, a jeżeli wysokość kary jest niższa od faktycznie poniesonej szkody, można dochodzić swoich racji na podstawie przepisów o niedozwolonych klauzulach umownych.
„Pamiętać jednak trzeba, że kodeks cywilny – jeśli strony nie umówiły się inaczej – limituje wysokość odszkodowania z tytułu niewykonania umowy przedwstępnej do wysokości szkody poniesionej przez to, że kupujący liczył na zawarcie umowy przyrzeczonej. Czasem więc może się bardziej opłacać skorzystanie z kary umownej” - pisze dziennik.
Zawsze jednak warto rozmawiać. Być może obydwu stronom uda się wypracować polubownie satysfakcjonujące rozwiązanie.
Hipoteczne.biz.pl jest serwisem
informacyjnym rynku kredytów hipotecznych i rynku mieszkaniowego.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.