• kredyt na 100% wartości
• z dopłatami „Rodzina na swoim”
• okres kredytowania do 40 lat
• na dowolny cel
• niskie koszty udzielenia i obsługi
• wybór walut: PLN, CHF, EUR, USD
• do 100% wartości
• do 45 lat
• bez prowizji za udzielenie
• również dla pracujących za granicą
• bez opłat za wcześniejszą spłatę i przewalutowanie
• bilansowanie
• od 7,65% w PLN i 3,6% w CHF
Wszyscy zgodnie twierdzą, że ceny nieruchomości mieszkaniowych w najbliższym czasie nie będą już spadać. Problem jednak w tym, że Gazeta Prawna przepytała wyłącznie uczestników rynku po stronie podaży. Pominęła natomiast zupełnie tych, o których portfele walczą sprzedawcy.
Niezaprzeczalnym faktem jest, że w czerwcu Polacy otrzymali kredyty hipoteczne na kwotę pięciu miliardów złotych. Nie wiadomo natomiast, ile z nich to kredyty zaciągnięte faktycznie na zakup nieruchomości, a jaką część stanowiły kredyty refinansowe, zaciągane w celu obniżenia kosztów obsługi wcześniejszego zadłużenia hipotecznego.
Gazeta konkluduje jednak: „W tej sytuacji nie należy już chyba liczyć na dalszy spadek cen mieszkań. Eksperci spodziewają się stabilizacji cen, a od jesieni, najpóźniej wiosny przyszłego roku powolnego ich wzrostu. Jeśli te prognozy się sprawdzą, to teraz może być najlepszy moment na kupno nieruchomości. Podaż mieszkań jest bardzo duża, więc jest w czym wybierać i można się targować.”
I faktycznie, na rynku wtórnym aż kipi od mieszkań „inwestycyjnych”, kupionych w okresie boomu z myślą o szybkiej sprzedaży krótko po oddaniu do użytku. W tej chwili te mieszkania stanowią najpoważniejszą konkurencję nowych projektów deweloperów, którzy je zbudowali i sprzedali kilka miesięcy wcześniej. Od wielu miesięcy na rynku trwa swoista, nerwowa równowaga cenowa, w gruncie rzeczy będąca wojną nerwów między sprzedającymi, którzy wyłożyli duże, często pożyczone pieniądze na inwestycje i kupującymi, którzy twierdzą, że poziom cen sięgnął absurdu i takich cen płacić nie będą. Sytuację co jakiś czas zaogniają podawane przez deweloperów i chętnie cytowane przez prasę informacje o tym, że inwestorzy nie zamierzają już opuszczać cen, ponieważ byłoby to po prostu nieopłacalne. Z drugiej strony takie artykuły natychmiast są komentowane przez internautów jako „powstające na zamówienie deweloperów, którym siadła sprzedaż”, czy określane ironicznie mianem „kupujcie, kupujcie, dopóki ceny wysokie”. Za każdym razem pojawia się także argument absurdu cenowego, do jakiego - według kupujących - zostały wywindowane ceny mieszkań.
A co ty myślisz na temat sytuacji na rynku mieszkaniowym? Napisz do nas: redakcja@hipoteczne.biz.pl.
Hipoteczne.biz.pl jest serwisem
informacyjnym rynku kredytów hipotecznych i rynku mieszkaniowego.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.