16 lipca 2008. Jeżeli chcesz sprzedać lub wynająć dom albo mieszkanie w przyszłym roku, uzbrój się w gotówkę i cierpliwość. Będziesz musiał okazać świadectwo energetyczne, którego… na razie nie ma kto ci wydać.
Twoja wyszukiwarka
OFERTY KREDYTÓW HIPOTECZNYCH
• 10 lat niższych rat
• do 3 miesięcy wakacji
kredytowych w roku
• szybka decyzja kredytowa
• ubezpieczenie od utraty
pracy
• do 100% wartości
nieruchomości
• spłata do 40 lat
• kredyt na 100%
• refinansowy na 135%
• 0% prowizji
• do 52,5 lat
• bez zaświadczeń z ZUS i US
• bez zaświadczenia o
dochodach!
• zawieszenie spłaty kapitału
do 30 miesięcy
• do 50 lat
• atrakcyjne oprocentowanie
• brak opłat za
przewalutowanie na PLN
• bezpłatne konto i karta
kredytowa
• specjalny kredyt na
nieruchomości
inwestycyjne
Sprzedający mieszkania na razie nie mają świadomości tego, że już 1 stycznia każdy notariusz zażąda od nich okazania certyfikatu energetycznego. Podobnie zresztą mogą postępować banki kredytujące zakup nieruchomości.
Posiadanie certyfikatu określającego - według siedmiostopniowej skali od A go G - klasę energetyczną mieszkania lub domu jest wymagane przez normy unijne. Taki certyfikat określi jak energochłonne jest utrzymanie mieszkania, podobnie jak dzieje się to w przypadku sprzętu gospodarstwa domowego (np. lodówek czy zmywarek). Na pierwszy rzut oka klient porównując dwie nieruchomości, będzie w stanie określić utrzymanie której będzie tańsze.
Może się jednak okazać, że rynek nieruchomości mieszkalnych zostanie sparaliżowany. Co prawda kandydat na rzeczoznawcę może przebierać w kursach przygotowujących do zawodu (kosztują ok. 1.500 - 2.000 złotych), jednak na razie Ministerstwo Infrastruktury nie przeprowadziło żadnego egzaminu. Na rynku może zwyczajnie zabraknąć rzeczoznawców, którzy byliby w stanie w krótkim czasie uporać się z lawiną zleceń, tym bardziej, że świadectwa klasy energetycznej może zażądać także osoba, które chce wynająć nasze mieszkanie.
Świadectwo energetyczne będzie ważne 10 lat, a jego koszt wyniesie ok. tysiąca złotych. Jego uzyskanie będzie konieczne dla każdego mieszkania w domu wielorodzinnym, bowiem każde mieszkanie ma inną charakterystykę energetyczną. „Zdaniem niektórych ekspertów w świetle obowiązujących przepisów wystarczy jedno świadectwo energetyczne na cały budynek. Jednak inni specjaliści podkreślają, że jest to niezgodne z unijną dyrektywą. Dodają też, że byłoby to nielogiczne, bo inna jest klasa energetyczna mieszkania szczytowego ze starą stolarką okienną i inna mieszkania po remoncie, w środku budynku.” - pisze Gazeta Prawna.
Świadectwa energetyczne wymuszą też zmiany na rynku nieruchomości. Pierwsza może dokonać się już pod koniec tego roku. Sprzedający, chcąc zamknąć transakcje jeszcze w starym roku i w obawie przed dalszą deprecjacją cen mieszkań w blokach z wielkiej płyty, których klasa energetyczna będzie niższa niż bloków z cegły, mogą obniżać ceny. Na początku nowego roku liczba mieszkań na rynku wtórnym może drastycznie spaść z uwagi na brak rzeczoznawców, którzy mogliby wystawić certyfikat. W dalszej przyszłości lepsza klasa energetyczna może oznaczać wyższą cenę. Szczególnie przy rosnących kosztach paliw.
Hipoteczne.biz.pl jest serwisem
informacyjnym rynku kredytów hipotecznych i rynku mieszkaniowego.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.