11 czerwca 2008. Chcesz w końcu odebrać mieszkanie? Dopłać. Chcesz się wprowadzić? Zrzeknij się roszczeń. O tym jak deweloperzy szantażują klientów, pisze Rzeczpospolita.
Twoja wyszukiwarka
OFERTY KREDYTÓW HIPOTECZNYCH
• 10 lat niższych rat
• do 3 miesięcy wakacji
kredytowych w roku
• szybka decyzja kredytowa
• ubezpieczenie od utraty
pracy
• do 100% wartości
nieruchomości
• spłata do 40 lat
• kredyt na 100%
• refinansowy na 135%
• 0% prowizji
• do 52,5 lat
• bez zaświadczeń z ZUS i US
• bez zaświadczenia o
dochodach!
• zawieszenie spłaty kapitału
do 30 miesięcy
• do 50 lat
• atrakcyjne oprocentowanie
• brak opłat za
przewalutowanie na PLN
• bezpłatne konto i karta
kredytowa
• specjalny kredyt na
nieruchomości
inwestycyjne
To efekt boomu budowlanego z dwóch ubiegłych lat. Każda inwestycja mieszkaniowa sprzedawała się na pniu. Teraz, kiedy nabywcy mieszkań chcą się do nich wprowadzić, często słyszą, że muszą dopłacić, bo wzrosły ceny materiałów budowlanych i robocizny.
Przed takimi problemami nie chroni nawet spisanie umowy z deweloperem w formie aktu notarialnego. – Taką umowę podpisaliśmy z TBS Budostal 3 w Krakowie, od którego kupiliśmy 55-metrowe mieszkanie. – cytuje czytelniczkę Rzeczpospolita. – Po wybudowaniu lokali zażądano od nas wyższej ceny: ok. 800 zł za każdy metr kwadratowy, uzasadniając to wzrostem cen materiałów budowlanych. Sprawę oddaliśmy do sądu. Podobny problem ma 50 innych rodzin.
Firmy budowlane chcą, by klienci zrzekali się roszczeń wynikających z umowy, np. usunięcia usterek, wypłacenia odszkodowań czy kar umownych. Tu z pomocą przychodzą jednak Rzecznicy Praw Konsumenta. Po ich interwencji firmy najczęściej wycofują się ze swoich żądań.
Hipoteczne.biz.pl jest serwisem
informacyjnym rynku kredytów hipotecznych i rynku mieszkaniowego.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.